00

ŁADNE DZIEWCZYNY KŁAMIĄ NAJLEPIEJ

Alison DiLaurentis - zaginiona szesnastolatka, dręczona przez matkę i dręcząca wszystkich wokół. 

 - To ja jestem królową tej szkoły! - krzyczała, aż przestało brakować jej tchu. Wszyscy siedzieli jak myszy pod miotłą, bojąc się długowłosej blondynki o mlecznej cerze. Była zadziorna, z resztą jak jej nos.

- Jaka matka, taka córka! - krzyknął jakiś chłopak z tłumu, a dziewczyna stojąc na scenie, opuściła mikrofon. To on. Miał czarne włosy i szeroko się uśmiechał. Wcale nie był uroczy, był odstraszający. Usta dziewczyny rozchyliły się tworząc małe kółeczko, a w oczach widać było strach. Jak najszybciej opuściła scenę, chowając się za kurtyną.

 - Emily, on tam jest. Czeka na mnie. Nie chcę się teraz żegnać - łzy napłynęły do oczu blondynki, gdy jej przyjaciółka zbliżyła się do niej i gwałtownie pocałowała.

 - Nie opuszczę cię, aż do śmierci. - wyszeptała Emily dziewczynie w ramię, po namiętnym pocałunku.




Komentarze

  1. Zapowiada się ciekawie. Ten prolog mnie zaintrygował. Czekam na więcej 💕
    Pozdrawiam

    Shrew ❤

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej!
    No, no, no... Zapowiada się naprawdę ciekawie 🙂
    Zobaczymy co będzie działo się dalej 😘

    Buziaki ❤
    Miss Blueberry

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ojej, poleciałam szukać reszty rozdziałów, a tu ni ma xD
      Kurde, kurde.. Trzeba czekać na 1 rozdział ;')
      Emisoooon!
      Yaaaaaay!

      Jeśli chcesz to zapraszam do mnie:
      lajonettamiloscnazawsze.blogspot.com

      A teraz idę wbić do obserwatorów <3

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

wow!